Zdrowie
Zdrowy styl życia
- strona główna portalu

Żyj zdrowo

Forum dyskusyjne o zdrowym stylu życia.
Obecny czas: Śro Lis 22, 2017 11:55 am

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1184 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 79  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu:
PostWysłany: Śro Cze 20, 2007 5:57 pm 
Offline
Member
Member

Dołączenie: Czw Mar 01, 2007 8:34 pm
Postów: 60
Miejscowość: Kraków
Muszę się z dumą przyznać, że od czasu, kiedy podjęłam decyzję o przejściu na dietę zgodną z moją grupą krwi nie tknęłam żadnych produktów, które są liście pokarmów zakazanych dla mojej grupy krwi. A przy okazji jednocześnie wystrzegam się też wszelkich zup i sosów w proszku, produktów konserwowych i wysoko przetworzonych niekorzystnych dla zdrowia produktów, i o dziwo nie brakuje mi ich jakoś!!!! czuje że mam jakby lżejszy żołądek, dzięki czemu moje samopoczucie się bardzo poprawiło:). Co prawda nie minęło tak wiele czasu odkąd stosuje dietę zgodną z moją grupą krwi, na razie jestem na tej diecie zaledwie kilka dni, więc może nie powinnam się tak bardzo chwalić, ale jak dotąd idzie mi nieźle i co najważniejsze, czuje się dużo lepiej. Jedynym problemem jest to, że teraz przygotowuję niektóre potrawy oddzielnie (mieszkam w kilkuosobowej rodzinie i stołujemy się wspólnie) a dodatkowo moja kochana rodzinka patrzy na moje wysiłki z lekkim przymrużeniem oka, tak jakby chcieli powiedzieć „ciekawe ile wytrwa ”. Ale kto wie, może z czasem uda mi się zachęcić moją rodzinę do przejścia na tę dietę, bo zaczynam się przekonywać że warto :)


Góra
 Profil  
 

zdrowie



 Temat postu:
PostWysłany: Śro Cze 20, 2007 7:01 pm 
Offline
Team Leader
Team Leader
Awatar użytkownika

Dołączenie: Sob Cze 02, 2007 6:59 pm
Postów: 1097
"A"

Monika nie przejmuj się spojrzeniami :wink: , ten się śmieje dobrze, kto się śmieje ostatni. Warto podjąć wysiłki, naprawdę, ja za pomocą tej diety leczę mamę z choroby Alzheimera, choroby, na którą medycyna akademicka nie znalazła jak dotąd żadnego sposobu. Trzymam kciuki. Nie daj się złamać pokusą, a nawet jak czasem trochę ulegniesz, to jeszcze nie koniec świata. Z czasem sama utwierdzisz się w przekonaniu, że nie warto wracać do starych "grzeszków", powie Ci o tym samopoczucie. Pozdrawiam gorąco Ciebie i Kraków.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Dieta zgodna z grupą krwi
PostWysłany: Czw Cze 21, 2007 11:58 am 
Offline
Member
Member

Dołączenie: Śro Cze 20, 2007 12:04 pm
Postów: 39
Miejscowość: Ostrów
KrystynaP napisał(a):
Od ponad trzech lat stosuję dietę grupy krwi. Jestem bardzo zadowolona z efektów zdrowotnych, jakie dzięki niej uzyskałam. Chętnie podzielę się doświadczeniem, z osobami, które również ją stosują, albo rozważają taką ewentualność. Mam grupę krwi A.


Witam Cię Krystyno,
z powodu kłopotów z jelitami i trawieniem zainteresowałam się różnymi dietami i tak trafiłam na dietę grupy krwi i rozdzielczą. Stosuję ją dopiero od dwóch tygodni. Wydaję mi się, że czuję się lepiej. Przynajmniej nie mam kłopotu z różnymi rewelacjami związanymi z kiepskim trawieniem. B :). Początki są średnie, przy utrwalonych nawykach żywieniowych. Dlatego szukam pomocy i wsparcia. Mam również grupę A, a poza tym chyba jakieś kłopoty z trzustką albo dwunastnicą. Byłabym Ci bardzo wdzięczna za kilka wskazówek.
Grażyna


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Czw Cze 21, 2007 1:09 pm 
Offline
Team Leader
Team Leader
Awatar użytkownika

Dołączenie: Sob Cze 02, 2007 6:59 pm
Postów: 1097
Witam Grażyno, polecam i to wszystkim, KURKUMĘ, niezależnie od posiadanej grupy krwi, zgodnie zresztą z zaleceniami P. D'Adamo. Moje osobiste polecenie wynika już z wielu pozytywnych efektów zdrowotnych, które dzięki niej uzyskałam. Podkreślam z naciskiem, że najlepsze efekty lecznicze, możemy uzyskać, spożywając kurkumę na surowo, wymieszana z jogurtem naturalnym. Poniżej wkleję informacje, jakie na jej temat znalazłam w literaturze.


Istnieje kilka odmian ostryżu. Kłącza rośliny zawierają do 5% mieszaniny żółtych barwników zwanych kurkuminoidami, wśród nich kurkuminę i dwudesmetoksykurkuminę, ponadto od 5 do 10% (w zależności od odmiany) olejku eteryczego o intensywnym zapachu, dużo skrobi, do 6% tłuszczu i tyle samo soli mineralnych obfitujących w mikroelementy. Kłącza ostryżu działają żółciotwórczo, rozkurczowo, bakteriobójczo i przeciwzapalnie. Zdobyły wielkie uznanie ludów Dalekiego Wschodu jako przyprawa i lek Dzięki zawartości kurkuminy pobudzają wątrobę do zwiększonego wytwarzania żółci, ułatwiają jej przepływ w przewodach żółciowych, przywracają naturalną kurczliwość pęcherzyka żółciowego i zwieracza Oddiego służącego jako wpust do dwunastnicy. Związki czynne kurkumy niszczą bakterie i likwidują wywołane przez nie stany zapalne. Kurkuma ma również działanie ochronne na miąższ wątroby.
Ostryż jest popularną przyprawą w krajach tropikalnych. W postaci sproszkowanej jest dodawany do wielu potraw. Wchodzi też w skład stosowanej na całym świecie ostrej przyprawy curry.
Kurkumina - składnik kurkumy, popularnej rośliny ozdobnej pochodzącej z Indii i Półwyspu Malajskiego - bardzo skutecznie zwalcza komórki nowotworowe, zwłaszcza komórki najbardziej oporne. To wnioski wynikające z badań docent Ewy Sikory z Instytutu Biologii Doświadczalnej w Warszawie. Studia nad kurkuminą trwają tam już 5 lat i wzbudziły ogromne zainteresowanie w USA. - Z badań prowadzonych in vitro jasno wynika, że kurkumina powoduje samobójczą śmierć komórek rakowych - mówi docent Sikora. - Moim zdaniem to znakomity lek prewencyjny, lek przyszłości.Od dawna wiadomo, że kurkumina działa rozkurczowo, bakteriobójczo i wzmaga wydzielanie żółci. Tradycyjnie stosowana była w leczeniu chorób reumatycznych, serca i wątroby. Odkrycie jej właściwości antynowotworowych jest jednak czymś nowym.
Prace docent Sikory podtrzymują dobre polskie tradycje w dziedzinie studiów nad kurkumą. W początku XX wieku jej skład chemiczny jako pierwsi określili Polacy - Tadeusz Miłobędzki i Stanisław Kostanecki.
Kurkuma jest dostępna w sklepach zielarskich oraz spożywczych. Ta znana przyprawa może być wykorzystana do leczenia wielu schorzeń, w tym również dermatologicznych. Kurkuma jest uzyskiwana z kłączy ostryżu długiego (ostryż barwierski) - Curcuma longa L. (niem. Gelbuwurz) z rodziny Zingiberaceae. Ostryż rośnie w Azji oraz na Filipinach. Intensywnie żółty barwnik z kurkumy nosi nazwę kurkuminy. Kłacze zawiera ok. 30-40% skrobi, gumożywice, do 6% olejku eterycznego, około 0,5% kurkuminy. Olejek kurkumowy zawiera keton - kurkumon, terpeny i seskwiterpeny (felandren, zingiberon, cyneol, borneol, sabinen, turmeron). Działanie kukrumy: żółciopędne, żółciotwórcze, lipotropowe, odtruwające, moczopędne, antyseptyczne. Kurkuma posiada właściwości fungistatyczne (przeciwgrzybicze), przeciwwirusowe i przeciwbakteryjne. Hamuje rozwój pierwotniaków chorobotwórczych.
W Polsce jest dostępny preparat zawierający wyciąg (ekstrakt) z kłączy kurkumy - Solaren - płyn (Herbapol Pruszków), butelki po 30 g. Warto dodać, że pierwotnie nazwa Solaren odnosiła się do preparatu zawierającego ekstrakt z kurkumy oraz ekstrakt z glistnika jaskółczego ziela. Kurkuma jest znanym i bardzo cenionym lekiem wykorzystywanym do terapii kamicy żółciowej, dyskinezy dróg żółciowych, schorzeń wątroby, zastojów żółci, stanów zapalnych układu żółciowego, objawów po usunięciu pęcherzyka żółciowego. Korzystnie działa przy wlewaniu się żółci do żołądka po zabiegach chirurgicznych. Kurkuma ułatwia trawienie i przyswajanie składników pokarmowych. Reguluje perystaltykę przewodu pokarmowego oraz wypróżnienia. Wspomaga detoksykację i usuwanie metabolitów rozpuszczalnych w lipidach i żółci (przyśpiesza obieg żółci i usuwanie metabolitów z żółcią). Reguluje także gospodarkę lipidową, obniża stężenie cukrów i lipidów we krwi. Regulująco wpływa na wydzielanie łoju w skórze. Dawny Solaren wzbogacony w glistnik wykazywał dodatkowo silne właściwości rozkurczowe (spazmolityczne) i przeciwbólowe, dzięki czemu szybko znosił kolki i bóle brzucha, wątroby, pęcherzyka żółciowego. Kurkuma posiada również właściwości przeciwskurczowe. Preparaty kurkumy zalecamy w przebiegu nie tylko chorób układu pokarmowego i zaburzeń lipidowych, ale również w trądziku, łojotoku, łuszczycy i przewlekłych wyprysków. Solaren płyn należy zażywać 2 razy dziennie po 1/2-1 łyżeczce w 100 ml wody. Sproszkowaną kurkumę można zażywać 2-3 razy dziennie po 1/2-1 łyżeczce. Działanie przeciwtrądzikowe kurkumy można uzasadnić jej wpływem lipotropowym, żółciopędnym, przeciwzapalnym, odtruwającym i przeciwbakteryjnym.

Kurkuma pomaga leczyć mukowiscydozę Kurkuma, składnik orientalnej przyprawy curry, może dawać dobre efekty w leczeniu mukowiscydozy - wskazują wyniki badań na myszach. Aby zweryfikować skuteczność aktywnego związku z kurkumy u ludzi chorych na mukowiscydozę, trzeba przeprowadzić dalsze testy - zastrzegają autorzy odkrycia. Jeśli ich rezultaty okażą się pozytywne, to można go będzie szybko wykorzystać do łagodzenia objawów choroby, zwłaszcza że ludzie mogą bezpiecznie spożywać duże ilości kurkumy. Jest to o tyle istotne, że stale brak skutecznych metod leczenia mukowiscydozy. Mukowiscydoza jest ciężką, przewlekłą chorobą o podłożu genetycznym. Powodują ją mutacje w genie CTFR, kodującym białko kluczowe w transporcie jonów chloru przez błonę komórek nabłonka wydzielniczego m.in. w płucach, oskrzelach, jelitach, wątrobie i trzustce, narządach rozrodczych. Wynikiem mutacji genetycznych jest wytwarzanie bardzo gęstego i lepkiego śluzu, który łatwo się gromadzi i zatyka oskrzela oraz przewody trzustkowe, transportujące enzymy trawienne do jelit. Prowadzi to do m.in. trudności z oddychaniem oraz zaburzeń w trawieniu pokarmu, głównie tłuszczów i w ich przyswajaniu. U 98 proc. mężczyzn mutacja w obydwu kopiach genu CTFR powoduje też bezpłodność. Najbardziej rozpowszechniona mutacja w genie CTFR nazywa się DeltaF508. W rezultacie powstaje wadliwe białko, które jest natychmiast rozpoznawane przez komórkowy system kontroli i wyłapywane. Nie dociera więc do błony komórkowej, gdzie powinno pełnić swoją prawidłową funkcję. Naukowcy amerykańscy i kanadyjscy pod kierunkiem Marie Egan z Uniwersytetu Yale w New Haven prowadzili doświadczenia na myszach z mutacją DeltaF508. Zaobserwowali, że doustne podawanie zwierzętom głównego aktywnego składnika kurkumy - tzw. kurkuminy, pomagało zmienionemu białku CTFR "uciec" systemowi kontrolnemu. Dzięki temu wadliwe białko docierało do błony komórek nabłonka wydzielniczego m.in. w nosie i odbycie, gdzie podejmowało pracę z wydajnością zbliżoną do białka prawidłowego. Dodatkową zaletą terapii był fakt, że kurkumina łagodziła towarzyszące mukowiscydozie dolegliwości układu pokarmowego.


Zjadanie kurkumy, jednej z przypraw wchodzących w skład curry, może dobroczynnie działać na mózgi osób starszych, po-prawiając ich pracę - informuje najnowszy numer "New Scientist".Tze-Pin Ng i jego współpracownicy z Narodowego Uniwersytetu Singapuru analizowali nawyki 1010 zdrowych Azjatów, związane z jedzeniem curry. Badanych, w wieku od 60 do 93 lat, poddano także standardowym testom na zdolności poznawcze. Osoby jedzące curry "od przypadku do przypadku" (rzadziej niż raz na miesiąc, ale nie rzadziej niż raz na pół roku) oraz "często" (częściej niż raz na miesiąc) osiągały lepszy wynik w testach niż jadający curry "z rzadka bądź wcale". Najwyraźniej nawet rzadkie jedzenie curry może w zauważalny sposób poprawić zdolności umysłowe - podkreślił Ng. Badacz chce potwierdzić te wyniki w kontrolowanych badaniach klinicznych z wykorzystaniem kurkuminy i placebo. Kurkumina jest pomarańczowym barwnikiem zawartym w kurkumie, roślinie należącej do rodziny imbirowatych. Gatunek Curcuma longa, oprócz kuchni i lecznictwa, wykorzystywany jest także w farbiarstwie. Kurkumina jest przeciwutleniaczem. Są badania, które wskazują na jej dobroczynne działanie u osób z chorobą Alzheimera.



Jest jednym z głównych składników przyprawy curry i różnych sosów orientalnych. Kurkuma hamuje procesy starzenia się, zapobiega chorobom serca, wykazuje również działanie przeciwzapalne. Zapobiega tworzeniu się w naczyniach tętniczych zakrzepów krwi. Może też przynieść ulgę osobom cierpiącym z powodu zmian zwyrodnieniowych stawów.


Kurkuma
Mielona używana do barwienia ryżu, makaronu oraz warzyw konserwowanych w occie. Działa rozkurczowo i bakteriobójczo, wzmacnia system nerwowy dlatego powinno się ją stosować do sosów, potraw z drobiu, zup kremowych, omletów. Szczypta kurkumy nada mu atrakcyjny żółty kolor gdy dodamy ją do ciasta drożdżowego lub biszkoptowego. Nadaje smak daniom z fasoli i soi.
Jedz curry, a pomożesz swojemu mózgowi
Uniwersytet Singapurski • Tze-Pin Ng • curry • kurkumina • żółty imbir • kurkuma • kunyit • ostryż indyjski • placebo • funkcjonowanie poznawcze

Kurkuma długaKöhler, Medicinal-Plants (1887)
Z kłącza kurkumy długiej, nazywanej też ostryżem indyjskim (Curcuma longa), uzyskuje się przyprawę o tej samej nazwie (w krajach azjatyckich funkcjonuje nazwa kunyit, czasami mówi się też o żółtym imbirze). Wchodzi ona w skład popularnego curry. Żółty pigment kurkumy to kurkumina. Barwnik wykazuje silne działanie przeciwzapalne i antynowotworowe. Jest także przeciwutleniaczem. Obecnie Tze-Pin Ng i inni z Uniwersytetu Singapurskiego odkryli, że przyprawa poprawia pracę mózgu u starszych osób. Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami, kurkumina hamuje tworzenie się blaszek amyloidowych w mózgach osób z chorobą Alzheimera. Zespół Tze-Pin Ng przyglądał się nawykom żywieniowym (spożywaniu curry) 1010 zdrowych Azjatów w wieku 60-93 lat. Następnie porównywano wyniki uzyskane przez nich w standardowych testach funkcjonowania poznawczego (Mini Mental State Examination).

Kurkuma© Sanjay Acharya
Ci, którzy jedli curry okazjonalnie (raz lub więcej w ciągu pół roku, ale rzadziej niż raz w miesiącu) i często (częściej niż raz w miesiącu), osiągali lepsze wyniki niż ci, którzy jadali curry rzadko lub nigdy (American Journal of Epidemiology). Co warte podkreślenia, niektórzy mogą jeść curry okazjonalnie, by dało się u nich odnotować poprawę funkcjonowania poznawczego, stwierdza Ng. Aby potwierdzić rezultaty, chce on przeprowadzić kontrolowane próby kliniczne, porównujące kurkumę z placebo.


kurkuma - niezwykła przyprawa, która okazuje się silnym lekiem przeciwwirusowym, a do tego: silnie stymuluje apoptozę czyli samobójstwo komórek nowotworowych rozpuszczać w emulsji np. mleku kokosowym lub mieszać z pastą dr Budwig dziennie pacjent powinien zjeść ok. 10 g kurkumy (taką jedną "przyprawową" torebeczkę)

Nowe horyzonty w walce z rakiem
Kurkumina - substancja hamująca przerzuty
Z doc. dr hab. Ewą Sikorą z Instytutu Biologii Doświadczalnej Polskiej Akademii Nauk rozmawia Roman Warszewski
- W jaki sposób zainteresowała się Pani kurkuminą - substancją, która - jak się wydaje - otwiera nowe perspektywy w walce z nowotworami?
- W początku lat 90. zainteresowałam się apoptozą - tzw. programowaną śmiercią komórki, inaczej mówiąc - samobójstwem popełnianym przez komórki. Był to wtedy jeszcze temat bardzo kontrowersyjny, na popular-ności zyskał dopiero stosunkowo niedawno. Bez tych zainteresowań najprawdopodobniej nigdy nie zwróciła-bym uwagi na kurkuminę. Pewnie w ogóle bym nie wiedziała, że taka substancja istnieje.
- Czym jest apoptoza?
- To proces samounicestwienia się komórki. Każda komórka posiada zapisany w swym wnętrzu program samozniszczenia. Uruchamiany jest on na odpowiedni sygnał z zewnątrz. Kiedyś sądzono, że o zainicjowaniu procesów wiodących do śmierci apoptotycznej komórki decydują geny, dziś natomiast wiemy, iż największą rolę mają tu do odegrania nie geny, lecz odpowiednie białka.
- Apoptoza jest czymś wyjątkowym?
- Nie, procesy apoptotyczne zachodzą w organizmie bez przerwy. Z jednej strony komórki dzielą się, z drugiej natomiast umierają - albo fizjologicznie, albo właśnie samobójczo - apoptotycznie. W organizmie, w normal-nych warunkach, oba procesy pozostają w równowadze. Równowaga ta zachwiana zostaje natomiast w pro-cesach nowotworowych. Komórki nowotworowe tracą zdolność do apoptozy. Ich podział trwa w nieskończo-ność i następuje w tempie przyspieszonym.
- Interesując się apoptozą, zdawała sobie Pani sprawę z możliwych implikacji tych zainteresowań dla badań nad nowotworami?
- Oczywiście. W nowotworach mamy bowiem do czynienia z jednym podstawowym problemem: dlaczego komórki wciąż się mnożą, a nie umierają. Dlaczego mechanizm apoptozy przestaje w nich działać.
- W którym momencie w polu Pani widzenia pojawiła się kurkumina?
- Niedługo potem. Wiedziałam, że ważną rolę w procesie apoptozy odgrywa pewne specyficzne białko. Z literatury wynikało natomiast, iż istnieje substancja - właśnie kurkumina - która to białko jest w stanie zablo-kować i przez to zahamować procesy apoptotyczne. Zaczęliśmy więc eksperymentować z tą substancją i po pewnym czasie doszliśmy do interesujących rezultatów.
- Jakich?
- Otóż okazało się, iż mimo że kurkumina bezpośrednio zapobiega klasycznej apoptozie, pośrednio doprowa-dza komórki do śmierci quasi-apoptotycznej. Było to o tyle ważne, że od razu pojawiła się nadzieja, iż może ona uśmiercać komórki niepoddające się apoptozie, czyli komórki rakowe, zwłaszcza te najbardziej oporne - komórki powodujące przerzuty.
- Starała się Pani zweryfikować tę hipotezę?
- Tak. Natychmiast zdałam sobie sprawę z wagi tego problemu. Doświadczenia prowadzone „in vitro” po-twierdziły nasze przypuszczenia. Okazało się, że kurkumina unicestwia również te komórki, które nie podle-gały procesom samounicestwienia - niszczyła komórki rakowe. Dla walki z rakiem może to okazać się odkry-ciem wręcz przełomowym.
- Dlaczego?
- Ponieważ kurkumina zwalcza te komórki, które najtrudniej poddają się chemioterapii i radioterapii. Te, wo-bec których onkologowie najczęściej są bezradni.
- Kurkumina jest związkiem bardzo złożonym?
- Przeciwnie, to związek dość prosty. To dwa pierścienie połączone wiązaniami węglowymi. Aktywny jest w nich tlen, ponieważ jedno z jego wiązań może ulec rozerwaniu, przez co kurkumina zyskuje właściwości przeciwutleniające. Substancja ta występuje w naturze w kłączu ostryszu długiego - kurkumy, rośliny, która rośnie w Indiach i na Półwyspie Malajskim...
- ...i od lat była używana jako przyprawa lub barwnik.
- Rzeczywiście. Oba te fakty mają dla nas niebagatelne znaczenie: Ponieważ kurkumina „in vitro” działa nie-selektywnie, a więc uśmierca nie tylko komórki nowotworowe, lecz także komórki zdrowe, zastanawiające jest, iż jej spożywanie np. w postaci przyprawy, nigdy nie powodowało negatywnych objawów. Dlaczego? Tego - niestety - na razie jeszcze nie wiemy.
- Jeśli kurkumina działa niewybiórczo, czy jej działanie nie jest zbliżone do tradycyjnej - a więc wy-niszczającej - chemioterapii?
- Teoretycznie mogłoby się rzeczywiście tak wydawać. Można jednak odnieść wrażenie, iż tak nie jest. Nie stwierdzono bowiem negatywnego działania kurkuminy na osoby spożywające ją w różnych postaciach. Jeszcze raz okazuje się, iż organizm żywy zachowuje się inaczej niż kolonia komórek wyhodowanych w wa-runkach laboratoryjnych. Nie ukrywam, iż wiążemy z tym niemałe nadzieje.
- Tym bardziej że w medycynie tradycyjnej kurkumina była stosowana już od bardzo dawna?
- Tak, przede wszystkim jako silny środek przeciwzapalny. Choć nie tylko. Także - w leczeniu różnych chorób wątroby.
- Jakie widzi Pani zatem możliwe zastosowania terapeutyczne kurkuminy w onkologii?
- Przede wszystkim zastosowanie profilaktyczne. Kurkumina może być lekiem skutecznie zmniejszającym prawdopodobieństwo zapadnięcia na raka. Natomiast terapeutycznie - do momentu uzyskania postaci stan-daryzowanej, a więc możliwej do podawania dożylnego - dzięki ułatwionemu wchłanianiu, można ją zapewne stosować w walce z nowotworami przewodu pokarmowego i żołądka. Przyszłe spektrum możliwych zastoso-wań będzie jednak zapewne dużo szersze.
- Starała się Pani kogoś zainteresować wynikami swoich badań?
- Kilkakrotnie miałam okazję referować te zagadnienia na sympozjach, w których uczestniczyli onkologowie. Nigdy jednak nie spotkałam się z jakimś żywym oddźwiękiem.
- Dlaczego?
- Mam wrażenie, że onkologowie nie lubią leków naturalnych i jakby zapominają, iż cała medycyna wywodzi się właśnie z fitoterapii. Poza tym każdy ma swoją wąską specjalność i trudno jest mu docenić wagę odkryć z dziedziny, która nie do końca jest mu znana.
- Nie spotkała się Pani z zarzutem, że na temat kurkuminy nadal istnieje zbyt mało literatury nauko-wej?
- Owszem. Ja natomiast zawsze odpowiadam, iż to zarzut nieprawdziwy, ponieważ literatura na temat kur-kuminy staje się z roku na rok coraz obszerniejsza. I mam tu na myśli nie tylko swoje badania, ale także coraz liczniejsze badania zagraniczne - np. te, które omawiają bardzo obiecujące doświadczenia na szczurach, leczonych w laboratoriach kurkuminą z nowotworów układu pokarmowego.
- Czy to więc nie dziwne, że takie zarzuty się pojawiają?
- Dziwne, ale prawdziwe. Tak to już w medycznym światku bywa. Tym dziwniejsze, że postęp w chemioterapii jest coraz powolniejszy, a nadzieje związane z terapią genową w leczeniu nowotworów nigdy się nie spełniły. Do klinik wcale nie trafia wiele nowości i rewelacji. Leki naturalne ujawniają natomiast coraz więcej swych terapeutycznych aspektów, a wiele z nich naprawdę jest trudne do przecenienia. Moim zdaniem to właśnie do nich należy przyszłość w walce z nowotworami.
- Także do kurkuminy?
- Mam taką nadzieję. Ja zajmuję się tylko badaniami podstawowymi, praktyczne zasto-sowanie wyników tych badań należeć będzie jednak do kogoś innego. Jedno dziś wszak jest pewne: kurkumina i jej specyficzne właściwości otwierają całkiem nową per-spektywę w walce z najbardziej opornymi i odpornymi komórkami nowotworowymi. Jest to szansa, której nie wolno zaprzepaścić.

źródło: zbiór informacji znalezionych na stronach internetowych


Ostatnio edytowany przez KrystynaP, Czw Lis 15, 2007 11:11 pm, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Czw Cze 21, 2007 4:24 pm 
Offline
Senior Member
Senior Member

Dołączenie: Pią Mar 23, 2007 9:16 pm
Postów: 113
Miejscowość: nadwaga, stany zapalne, kłopoty trawienne, nadkwaśność
"O"
Bardzo zainteresowały mnie te informacje na temat kurkumy, przyznam się że nie wiedziałam że ma ona aż tak wiele korzystnych dla organizmu właściwości, tzn zawsze wiedzialam ze jest bardzo zdrowa ale nie zdawałam sobie sprawy ze ma tak wiele zalet. Na pewno włączę ją do menu mojego i moich bliskich. Na dodatek kurkuma należy do przypraw bardzo wskazanych dla osób z moją grupą krwi :)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Czw Cze 21, 2007 6:48 pm 
Offline
Team Leader
Team Leader
Awatar użytkownika

Dołączenie: Sob Cze 02, 2007 6:59 pm
Postów: 1097
"A"

Moja przygoda z kurkumą zaczęła się właśnie poprzez dietę krwi, poznawałam stopniowo produkty wysoce dla mnie wskazane i tak rozszerzyłam wiedzę. Od samego początku diety, właściwie codziennie, stosuję ją w gotowaniu. Dla mnie ma ona również subtelny walor smakowy. Ale tak na nowo "odkryłam" ją na początku tego roku, kiedy to z braku innych dodatków do posypania kanapek, zastosowałam kurkumę. Był to okres poświąteczny i mimo woli, dorobiłam się kłopotów trawiennych, coś mi zalegało na wątrobie, wyraźnie zdawałam sobie z tego sprawę. Wieczorem tego samego dnia źle się poczułam a rano, po pobycie w toalecie, wszystko minęło jak ręką odjął. To czego się tam pozbyłam, przeraziło mnie, ale ponieważ odzyskałam dobre samopoczucie, zaczęłam regularnie stosować do chleba. Przez jakiś miesiąc schodziły mi kamienie, albo raczej trafniej by było określić to jak pokruszone skorupki z jajka. Śmieję się, że wyszły ze mnie stare tynki z przewodów żółciowych. To taki jeden przykład skuteczności w działaniu, "mojej ulubienicy", kurkumy.
Zachęcam wszystkich do jej stosowania.
Jeszcze tylko wyjaśnię, że kurkumina, to jeden z głównych, najistotniejszych składników kurkumy, im przyprawa ciemniejsza, tym ma w swoim składzie więcej kurkuminy.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Czw Cze 21, 2007 7:20 pm 
Offline
Member
Member

Dołączenie: Śro Cze 20, 2007 12:04 pm
Postów: 39
Miejscowość: Ostrów
"A"
Niezwykle interesująca literatura na temat kurkumy. Żeby nie powiedzieć rewelacyjna. Nie tak dawno radziłam się lekarzy z Ukrainy, którzy u nas leczą metodami naturalnymi. Też polecali kurkumę. Byłoby świetnie rozwinąć temat kącika kulinarnego. Można by urozmaić menu, które na początku jest pewnie u każdego bardzo monotonne. Dzięki Krystyno za tak szybką reakcję na mój post. Idę zażyć porcyjkę kurkumy z jogurtem. :)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pią Cze 22, 2007 9:36 am 
Offline
Team Leader
Team Leader
Awatar użytkownika

Dołączenie: Sob Cze 02, 2007 6:59 pm
Postów: 1097
"A"

Miło mi z powodu zainteresowania, jakie budzi temat. W grupie zawsze raźniej, bo ciągle to podkreślam, trzeba się "zaciąć".
W nawiązaniu do propozycji kącika kulinarnego i kurkumy, zamieszczam propozycję warzywną, bo ja, z racji grupy krwi, jestem zdecydowanym roślinożercą, ale po drobnych modyfikacjach, także można zastosować w innych grupach krwi.

Warzywa z sosem na bazie pasty z chudego twarogu
(w zastępstwie, niedozwolonej śmietany)


Do tego celu wykorzystuję przygotowaną wcześniej pastę dr Budwig (chudy twaróg zmiksowany z olejem lnianym na aksamitną masę, twa to około 5-8 min, jest potrzebny dosyć wytrzymały mikser):
- do tego celu używam 100 g twarogu, 0,5 małego jogurtu 0% tłuszczu,
4 łyżki oleju lnianego lub oleju z pestek winogron (nie robiłam, bo stosuję, na co dzień pastę na bazie oleju lnianego, więc nie szukam zamiennika, ale myślę, że olej z pestek winogron, również się świetnie do tego celu nadaje),
- 1 mały ząbek czosnku,
- kawałek świeżego imbiru (ok. 1 cm),
- odrobina mielonej kolendry, kurkumy, gałki muszkatołowej i mielonego ziela angielskiego, szczyptę soli.
Tak przygotowanym sosem polewam wcześniej wystudzone (do temperatury ok. 40 stopni) krótko gotowane jarzyny: brokuł, kalafior i marchewkę.
Można zwiększyć ilość sosu poprzez dodanie do pasty odrobiny oleju lnianego i jogurtu, ponownie krótko zmiksować. Aby utrzymać kremową, zawiesistą konsystencję sosu dodaję do miksowania kawałek wcześniej ugotowanego brokuła.

Drugą, równie smaczną wersją jest dodanie w zamian imbiru, jednego małego, świeżego ogórka i koperku, reszta składników bez zmian.

ŻYCZĘ SMACZNEGO


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pią Cze 22, 2007 6:20 pm 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączenie: Nie Mar 11, 2007 7:25 pm
Postów: 484
"B"
Wydaje mi się, że ten przepis będzie bardzo dobry również dla innych grup krwi :)
Przy okazji chcialam podzielić się doświadczeniami dotyczącymi wspomagania leczenia odpowiednią dieta. Moja ciotka (również gr krwi B) przez wiele lat zmagała się z zapaleniem stawów, leczyła się u wielu lekarzy ale poprawy jakoś nie było, mało tego - stosowała ogromne ilości leków przeciwzapalnych aby zmniejszyć ból i prawdopodobnie od tych leków dodatkowo nabawiła się problemów z żołądkiem. W pewnym okresie stan jej zdrowia był na tyle zły że musiała przerwać pracę. Na szczęście trafiła w końcu na dobrego lekarza, który bardzo jej pomógł, teraz na szczęście nie ma już takich bóli jak kiedyś, znów pracuje i normalnie funkcjonuje. Oprócz kuracji pod kontrolą lekarza stosowała dodatkowo (i nadal stosuje) odżywianie zgodne z grupą krwi żeby wspomóc leczenie. Dba o właściwy tryb życia, chodzi na odpowiednie ćwiczenia, bo to niezwykle ważne w chorobie zapalenia stawów. Jakiś czas temu kupiłam jej książkę „Jedz zgodnie z grupą krwi. Zapalenie stawów. Zwalcz chorobę dietą zgodną z grupą krwi” autorstwa Dr P. D’Adamo. Znaleźć tam można listę pokarmów o działaniu nadzwyczaj korzystnym dla poszczególnych grup krwi, w kategorii tej znaleźć można produkty o leczniczych właściwościach w przypadku zapalenia stawów. - wśród przypraw są to opisana wyżej kurkuma, która ma działanie m.in. przeciwzapalne, poza tym do nadzwyczajnie korzystnych przypraw dla osób z gr krwi B należą m.in.: rozmaryn, imbir, tymianek, pieprz kajeński, oregano. Uważam, że leczenie podstawowe jest najważniejsze ale dieta zgodna z gr krwi też wyraźnie pomogła mojej ciotce, zresztą jej lekarz również uważa że właściwa dieta w tej chorobie ma niezwykle istotne znaczenie.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pią Cze 22, 2007 9:25 pm 
Offline
New Member
New Member

Dołączenie: Pon Cze 04, 2007 9:05 pm
Postów: 1
Dzisiaj zrobiłam ten sosik Krystyny. Pychota. Polecam i pozdrawiam cieplutko.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Sob Cze 23, 2007 12:47 pm 
Offline
Member
Member

Dołączenie: Śro Cze 20, 2007 12:04 pm
Postów: 39
Miejscowość: Ostrów
"A"
Też przyłożyłam się i przygotowałam sos do warzyw z chudego sera. Bardzo dobry. Zwłaszcza z parowanymi warzywami. Póki co, nie dołożę nic do kącika kulinarnego, ze względu na niewielkie doświadczenie w diecie :(. Ale mam pytanie. Zażywacie dziewczyny jakieś suplementy diety właściwe dla swoje grupy krwi, np. vital A?.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Sob Cze 23, 2007 3:07 pm 
Offline
Team Leader
Team Leader
Awatar użytkownika

Dołączenie: Sob Cze 02, 2007 6:59 pm
Postów: 1097
"A"

Witam, el-ka, mojej mamie też ta dieta pomogła zahamować rozwój gośćca.

Dzięki wala za komplement i pozdrowienia, jakoś tak wpadłam na to z potrzeby urozmaicenia sobie meni, opublikowałam już wcześniej na innym forum, a niedawno czytałam na stronie Oleofarmu, widocznie wpada w wiele gustów. Dla mnie to przyjemność, że mogę komuś podpowiedzieć coś smacznego. Dieta w potocznym rozumieniu, jako "katorga", wcale nie musi nią być. Wymaga trochę więcej główkowania, ale MY dietetyczne, nie jesteśmy na straconej pozycji :D .

Graska ja nie zażywam suplementów, natomiast spożywam kiełki, dla wszystkich grup, oprócz "0" :? , kiełki lucerny, nazwanej przez naukowców, wielkim uzdrawiaczem. Poszukam materiałów na ich temat i wkleję później.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Nie Cze 24, 2007 9:10 pm 
Offline
Team Leader
Team Leader
Awatar użytkownika

Dołączenie: Sob Cze 02, 2007 6:59 pm
Postów: 1097
"A"

LUCERNA (alfalfa)

Na szczególną uwagę i szersze omówienie zasługują kiełki lucerny, z których walorów zdrowotnych mogą korzystać wszyscy z wyjątkiem osób o grupie krwi „0”. W medycynie ludowej od dawna wykorzystywano niezwykłe właściwości lecznicze lucerny, powszechnie kojarzonej raczej z rośliną pastewną. Obecnie badania naukowe potwierdzają, że części lucerny znajdujące się nad ziemią, a zwłaszcza jej liście, zawierają znaczne ilości beta karotenu, witamin B, C, D, E i K oraz soli mineralnych: potasu, żelaza, wapnia i fosforu. Te dwa ostatnie składniki są bardzo pożyteczne dla kości i zębów. Dzięki wysokiej zawartości chlorofilu lucerna ma także działanie odtruwające. Angielska nazwa lucerny brzmi alfalfa. To słowo pochodzenia arabskiego znaczy ojciec i prawdopodobnie ma związek z jej nadzwyczajnym działaniem
Biolog, Frank Bouer, nazwał lucernę wielkim uzdrowicielem. W zielonych liściach tej rośliny odkrył osiem enzymów niezbędnych dla naszego organizmu. Ponadto stwierdził, że w 100 gramach lucerny zawarte jest 8000 j.m. (jednostek międzynarodowych) witaminy A oraz od 20000 do 80000 j.m. witaminy K. Ta druga wspomaga krzepnięcie krwi i zapobiega zbyt dużej utracie krwi podczas miesiączkowania oraz podczas krwotoków lub w hemofilii.
Również osobom, które często miewają krwotoki z nosa, może pomóc witamina K, zawarta na przykład w wyciągu z lucerny. Długo trwająca biegunka może być jednym z objawów niedoboru witaminy K.
Z sukcesem można ją stosować przy ostrych i przewlekłych zaburzeniach trawienia. Pomaga w leczeniu wzdęć, wrzodów i braku apetytu, ponieważ, podobnie jak surowa kapusta, jest bogata w witaminę U. Alkalizujące właściwości lucerny wykorzystuje się do leczenia wrzodów trawiennych powstających w miejscach, w których błona śluzowa traci odporność na trawiące działanie kwasów żołądkowych (w przełyku, żołądku lub w jelicie). Działanie to wspiera węglan magnezu, często dodawany do nowoczesnych preparatów. Lucerna zawiera też substancje przeciwgrzybiczne - wspomaga leczenie drożdżaków (candida), dlatego wzmacnia działanie bakterii Acidophilus. Lucerna jest dobrym, naturalnym środkiem przeczyszczającym, moczopędnym i obniżającym gorączkę. Poznano również jej działanie zapobiegające powstawaniu wola (powiększeniu tarczycy). Lucerna wspomaga wchłanianie i przyswajanie węglowodanów, białka, wapnia, żelaza i innych pierwiastków śladowych.
Lucerna lub jej wyciąg, działa szczególnie korzystnie na osoby w starszym wieku. Wzmacnia system immunologiczny, spowalnia proces starzenia się. Zwiększa siłę życiową, wydolność fizyczną, zapewnia lepszy sen. Wspomaga leczenie ostrego i przewlekłego zapalenia pęcherza moczowego lub prostaty, zmniejsza też bóle reumatyczne i wspomaga laktację (wydzielanie mleka). Swoje działanie rozwija powoli, ale jest ono gruntowne. Ponieważ lucerna zawiera duże dawki witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, dłuższa kuracja może spowodować ich kumulację, dlatego po 2-3 miesiącach należy zrobić przerwę w kuracji.

źródło: zbiór informacji znalezionych na stronach internetowych


Ostatnio edytowany przez KrystynaP, Czw Lis 15, 2007 11:13 pm, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Nie Cze 24, 2007 9:52 pm 
Offline
Junior Member
Junior Member

Dołączenie: Czw Kwi 05, 2007 8:34 pm
Postów: 26
"A"
Kupiłam sobie wczoraj chleb BENUS Mestemacher, muszę przyznać że jest bardzo smaczny, daje uczucie sytości, poza tym cena jest całkiem przyzwoita:) A jeśli chodzi suplementy diety właściwe dla mojej grupy krwi to nie zażywam ich. Za to na pewno włączę do mojej diety kiełki lucerny, gdyż jak wynika z opisu są dla mnie bardzo wskazane. Wielkie dzięki za cenne informacje, Krystyno, mam nadzieję bez trudu kupię kiełki lucerny w sklepie ze zdrową żywnoscią.
Pozdrawiam wszystkich, Izza


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Cze 25, 2007 4:53 pm 
Offline
Team Leader
Team Leader
Awatar użytkownika

Dołączenie: Sob Cze 02, 2007 6:59 pm
Postów: 1097
"A"

Proszę bardzo, smacznego. Pozwolę sobie jeszcze na jedną podpowiedź, w sprawie kiełek. Można je samemu z łatwością wyhodować. W sklepach, ze zdrową żywnością można kupić plastikową kiełkownicę. Cała hodowla polega na rozsypaniu ziarenek w pojemnikach i codziennym polewaniu około 1/2 litra wody, przeciętnie 3 razy na dzień. W pojemnikach są stosowne jej odprowadzenia, którymi woda ścieka do dolnej tacy. Jak już wszystko spłynie, należy to odlać i po robocie. Właściwie cały sekret tkwi w tym przemywaniu rosnących kiełek. Kiełki lucerny to w ogóle żaden kłopot, bo nie wytwarzają śluzu, woda szybko spływa i nie ma niebezpieczeństwa, że hodowla nam zgnije. Trzeba, je jednak starannie przelewać wodą, ponieważ w początkowej fazie wzrostu wytwarzają alfatoksyny. Gdzieś przeczytałam, że są zdatne do jedzenia po około tygodniu od wysiewu, mogę jednak zapewnić, że właściwie hodowane w kiełkownicy, są dojrzałe po 5 dniach. Po tym czasie należy je przepłukać i zamknąć w słoiku umieszczonym w lodówce. Można je tak przechowywać około 6 dni, ale w między czasie również od czasu do czasu przepłukać, ponieważ one dalej rosną tylko wolniej. Kiełki lucerny są przyjemne w smaku, łagodne, lekko słodkawe, przypominające słodką łupinkę zielonego groszku.
Oczywiście do hodowli kiełek kupujemy specjalne nasiona do tego przeznaczone, nie są one zaprawiane chemicznie.


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1184 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 79  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości

Planujesz na urlop? - http://wypoczynek.turystyka.pl/


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron




Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Redakcja serwisu zdrowo.info.pl informuje, że publikowane komentarze są prywatnym opiniami użytkowników forum i nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. | polityka prywatności