|
Cześć wszystkim! Muszę się wygadać, bo to mnie ostatnio bardzo wkurza. Wczoraj obliczyłem sobie BMI i wyszło, że jestem z nadwagą. Ale ja chodzę na siłownię już 3 lata, mam około 12% tkanki tłuszczowej i jestem w bardzo dobrej formie. Jak to możliwe, że ten głupi wskaźnik nie rozróżnia mięśni od tłuszczu? Wszyscy lekarze i dietetycy ciągle go polecają, a dla mnie jest kompletnie bezużyteczny. Moje BMI jest takie samo jak kolegi z pracy, który waży tyle samo co ja, ale prawie nie ma mięśni i ma 30% tkanki tłuszczowej. Czy ktoś z was ma podobne doświadczenia? Czy wy też uważacie, że BMI jest przestarzały i nie nadaje się do oceny stanu zdrowia? Co wy używacie zamiast niego, żeby sprawdzić, czy wasza waga jest w normie?Pozdrawiam wszystkich!
|