Zdrowie
Zdrowy styl życia
- strona główna portalu

Żyj zdrowo -forum dyskusyjne

Forum dyskusyjne o zdrowym stylu życia
Obecny czas: Sob Lis 17, 2018 9:23 pm

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 32 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Kiszonki - wolno czy nie wolno?
PostWysłany: Czw Gru 04, 2008 9:41 pm 
Offline
Member
Member
Awatar użytkownika

Dołączenie: Sob Lis 15, 2008 1:40 pm
Postów: 36
Miejscowość: zachodniopomorskie
W polskiej kuchni bardzo popularne są kiszonki - kiszona kapusta i kiszone ogórki,
a jest też kiszenie żuru i kiszenie buraków na zakwas do zrobienia zupy.

Jak powyższe pozycje wyglądają na tle diety zgodnej z grupą krwi?
Wolno czy nie wolno? I co komu wolno, a komu nie?

Rozumiem, że w książce D'Adamo nie zostały ujęte, bo na zachodzie kiszonki nie są jadane :)

_________________
A Rh+


Góra
 Profil  
 

zdrowie



 Temat postu: Re: Kiszonki - wolno czy nie wolno?
PostWysłany: Czw Gru 04, 2008 10:25 pm 
Offline
Member
Member

Dołączenie: Czw Gru 04, 2008 10:13 pm
Postów: 40
Kochana wszędzie są kiszonki na Zachodzie też. Dr Peter Adamo dokładnie pisze czy można jeść kiszonki czy nie. Akurat osoby z grupą krwi A nie moga jeść ani kiszonek, ani marynat i masz z głowy problem!


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kiszonki - wolno czy nie wolno?
PostWysłany: Czw Gru 04, 2008 10:58 pm 
Offline
Team Leader
Team Leader

Dołączenie: Wto Cze 24, 2008 7:37 am
Postów: 3294
kropka pyta:
Cytuj:
W polskiej kuchni bardzo popularne są kiszonki - kiszona kapusta i kiszone ogórki, a jest też kiszenie żuru i kiszenie buraków na zakwas do zrobienia zupy.
Jak powyższe pozycje wyglądają na tle diety zgodnej z grupą krwi? Wolno czy nie wolno? I co komu wolno, a komu nie?
Rozumiem, że w książce D'Adamo nie zostały ujęte, bo na zachodzie kiszonki nie są jadane

Napiszę Ci co można przeczytać w encyklopedii zdrowia D'Adamo.
Cytuj:
WARZYWA KWASZONE: obojętne dla właścicieli całej grupy krwi B i wydzielaczy grupy krwi A. Pozostali mają ich unikać. Kapusta kwaszona jest ujęta oddzielnie. Nie powinni jej jeść właściciele grupy krwi A i niewydzielacze grupy krwi 0. Dla pozostałych jest obojętna. WARZYWA MARYNOWANE: nieszkodliwe jedynie dla grupy krwi B, pozostałym w różnym stopniu szkodzą; np. u właścicieli grup krwi A i AB wywołują nienormalne reakcje we krwi, a u właścicieli grupy krwi 0 mogą modyfikować dotychczasową podatność na choroby.
Ja (0), do tych zaleceń łatwo się dostosowałam, bo akurat te rzeczy jadałam raczej do towarzystwa (B), teraz jadam czasem tylko surówkę z kapustą kiszoną jako składnikiem (z jabłkiem, marchewką, cebulą, pieprzem ziołowym i oliwą z oliwek), bo zauważyłam w kierunkowych książkach D'Adamo, z serii zwalcz chorobę dietą zgodna z grupą krwi np."Zapalenie stawów", że kiszonki w przypadku 0 i A , tam gdzie były obojętne, przechodzą do grupy obojętne dozwolone rzadko (czyli 2 razy w miesiącu). Myślę jednak, że zjedzenie sporadycznie trochę kwaśnej zupy na pewno nie zaszkodzi. Dobranoc :D


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kiszonki - wolno czy nie wolno?
PostWysłany: Pią Gru 05, 2008 12:21 pm 
Offline
Member
Member
Awatar użytkownika

Dołączenie: Sob Lis 15, 2008 1:40 pm
Postów: 36
Miejscowość: zachodniopomorskie
Dziękuję bardzo za odpowiedź. W mojej książce nie zauważyłam (lub przeoczyłam :/) nic na temat kiszonek, dlatego zapytałam.
Co do kapusty, to podejrzewałam że dla A jest pewnie w każdej formie niedozwolona.
Ale zastanawiały mnie kiszone ogórki i kiszone buraczki - które są obojetne dla gr.A w postaci nieukiszonej.
Teraz już wiem, że o tym czy moge je jeść, dowiem się dopiero po badaniu Lewisa.
Dziękuję i pozdrawiam

_________________
A Rh+


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kiszonki - wolno czy nie wolno?
PostWysłany: Pią Gru 05, 2008 2:17 pm 
Offline
Expert
Expert

Dołączenie: Sob Lis 29, 2008 10:20 pm
Postów: 244
To prosec kiszenia modyfikuje lektyny?


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kiszonki - wolno czy nie wolno?
PostWysłany: Sob Gru 06, 2008 8:31 am 
Offline
Member
Member

Dołączenie: Czw Gru 04, 2008 10:13 pm
Postów: 40
Wydzielacze których jest około 80% to osoby, które wydzielają antygeny swojej grupy do takich swoich wydzielin jak ślina,śluz i nasienie. Pozostałe 20% ludzi nie wydziela antygenów i dlatego nazywa sie ich niewydzielaczami.Wydzielacze są w lepszej sytuacji bo ich układ odpornościowy napotykając drobnoustrój wykrywa go i sygnalizuje już w ustach poprzez ślinę przez co niewydzielacze są w tudniejszej sytuacji w walce z infekcjami. Wydzielanie antygenów swojej grupy krwi do płynów ciała nie jest zależne od grupy krwi.
Ponieważ i nteresuja cię kwaszonki podaje np. Ks. Dr Adamo "Jedz zgodnie ze swoja grupa krwi.Encyklopedia Zdrowia" str 424,429
Kapusta kwaszona: grupa A-Unikać; wywołuje nienormalne reakcje we krwi, Grupa B,AB- OBOJĘTNY; Grupa O - obojetny, niewydzielaczwe; UNIKAĆ
Warzywa kwaszone:grupa A-OBOJĘTNE, niewydzielacze unikać; Grupa B- OBOJĘTNY; Grupa AB - UNIKAĆ: podraznia układ pokarmowy; hamuje normalne funkcje żołądka,Grupa O - UNIKAĆ, zawiera składnik, który może modyfikować dotychczasową podatność na choroby.
Warszywa marynowane: Unikać; wywołuje nienormalne reakcje we krwi, Grupa B- OBOJĘTNY Grupa AB - UNIKAĆ, wywołuje nienormalne reakcje we krwi, Grupa O - UNIKAĆ, zawiera składnik, który może modyfikować dotychczasową podatność na choroby.
Pozdrowieńka


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kiszonki - wolno czy nie wolno?
PostWysłany: Sob Gru 06, 2008 8:50 am 
Offline
Member
Member

Dołączenie: Czw Gru 04, 2008 10:13 pm
Postów: 40
W uzupełnieniu swojej wypowiedzi powyższej można wywnioskować,że mając grupę A (wydzielacz) można jeść kwaszonki z warzyw które sa korzystne bądź obojętne.Jeżeli chodzi o kapustne to można jeść: brukselkę, Collard greens (kapusta bezgłowa podobna do jarmużu)- bardzo korzystna dla wszystkich grup. Osobiście nie spotkałam się z tą kapusta.

Mam jeszcze taką uwagę,że tych co tłumaczyli ksiązki z języka angielskiego na polski to pozbawiłabym połowy honorarium za te nieścisłości jakie wynajduję w wydaniach Dr Adamo. :mrgreen:


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kiszonki - wolno czy nie wolno?
PostWysłany: Sob Gru 06, 2008 11:19 am 
Offline
Expert
Expert

Dołączenie: Sob Lis 29, 2008 10:20 pm
Postów: 244
A jak rozróżnić wydzielacz od nie wydzielacza, bo codziennie rozpada się tyle krwinek w całym organizmie i jak się taka krawinka rozpadnie to uwalnia swoje antygeny do osocza?


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kiszonki - wolno czy nie wolno?
PostWysłany: Sob Gru 06, 2008 3:38 pm 
Offline
Member
Member
Awatar użytkownika

Dołączenie: Sob Lis 15, 2008 1:40 pm
Postów: 36
Miejscowość: zachodniopomorskie
Bardzo ci dziękuję Naturo za dokładne wyjaśnienie. Mam w domu tylko wydanie z 2000r "Jedz zgodnie z grupą krwi. Cztery grupy, cztery diety".
Zanim zakupię "...Encyklopedię..", będę korzystać z waszej bogatej wiedzy w temacie :)

_________________
A Rh+


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kiszonki - wolno czy nie wolno?
PostWysłany: Nie Gru 07, 2008 11:09 am 
Offline
New Member
New Member

Dołączenie: Pią Lis 28, 2008 6:43 pm
Postów: 8
Czytając dyskusje o kiszonkach, a zaznaczam że nie mogę podeprzeć się wiedzą z książek, jeszcze nie doszły, mam prośbę.
Piszcie wyraźnie, czy macie na myśli kiszone naturalnie, np kiszona kapusta, czy też zaprawy konserwowane OCTEM, np. ogórki konserwowe. Wg mnie to duża różnica " zdrowotna" miedzy tymi dwoma sposobami konserwacji.
Może się mylę, może to tylko moje chciejstwo, bo lubię kiszone ogórki i kapustę. Nie mówiąc o dużej pracy jaką włożyłam w moje zapasy na zimę 8) . A co z kwaskiem cytrynowym????
Ech, ile to na początku jest wątpliwości, dobrze , ze Wy jesteście :D .
Pozdrawiam - Ewa.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kiszonki - wolno czy nie wolno?
PostWysłany: Nie Gru 07, 2008 9:20 pm 
Offline
Member
Member
Awatar użytkownika

Dołączenie: Sob Lis 15, 2008 1:40 pm
Postów: 36
Miejscowość: zachodniopomorskie
Ewo, ja jak najbardziej pytałam o kiszone naturalnie : np ogórki kiszone.
Z octem to marynaty raczej :-? Niestety gr.A marynat nie może absolutnie wg mojej wersji książki.

_________________
A Rh+


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kiszonki - wolno czy nie wolno?
PostWysłany: Pon Gru 08, 2008 12:19 pm 
Offline
New Member
New Member

Dołączenie: Pią Lis 28, 2008 6:43 pm
Postów: 8
kropko :), oczywiście masz rację, ze marynaty są z octem, ale wiem też że w USA oraz Europie Zachodniej, Azji, kiszonki jako "nasze" są prawie nieznane. Za to bardzo popularne konserwowe i pikle. Może przez tę
" nieznaność" zostały wrzucone do jednego kotła ???
Oczywiście nie będę się upierać, ale szukam..... Pozdrawiam - Ewa gr. O.

Sauerkraut- kapusta kiszona.
Marynated, picled, preserved- marynaty octowe


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kiszonki - wolno czy nie wolno?
PostWysłany: Czw Gru 11, 2008 12:35 pm 
Offline
Expert
Expert

Dołączenie: Pią Maj 09, 2008 10:28 am
Postów: 247
WITAM!!! :o

Każdy kto chce wyrobić sobie jakiś pogląd na temat produktów fermentowanych może przeczytać poniżej wymienione art.:

Na sfermentowanym jedzeniu
http://www.surawka.republika.pl/W25.htm

Suszone owoce, przejadanie się i sfermentowana żywność
http://www.surawka.republika.pl/W24.htm

Jako probiotyk można wykorzystać znanym ,tradycyjny napój pochodzącym z krajów bałtyckich - Rejuvelac , który wykonuje się SAMEMU :

"Należny pociąć kapustę włożyć do blendera zalać woda destylowana,oczyszczona (nie z kranu lub ze studni)do 2/3 pojemności blendera i zmiksować ,przelać do dzbana lub jakiegoś innego najlepiej szklanego naczynia, przykryć i pozostawić na 3 dni w temp.pokojowej.Po trzech dniach soczek jest gotowy,odcedzić farfocle,sok schować do lodówki, pic 1/2 szklanki soku rozrobionego z taka sama ilością wody 2-3xdziennie. Jak napój będzie się kończył powtórzyć procedurę od początku z tym wyjątkiem ze tym razem należny dodać pól szklanki ze starego soku do nowego dzbana i tym sposobem soczek będzie gotowy w 24h.
Każda porcja mikstury zawiera KILKA BILIONÓW BAKTERII :o , które oczyszcza nasz przewód pokarmowy z niechcianych grzybów i chorobotwórczych patogenów. Napój należny pic w dawkach 2-3 szklanki na dzień do momentu kiedy stolec zacznie się unosić na wodzie i straci zapach później dawkę można obniżyć do 1 szklanki dziennie".

Gdy stosuje się Rejav.nie ma potrzeby stosowania suplementów probiotycznych - warto poeksperymentować.

Dodam jeszcze ,że można wykonywać Rej . różniastych ziaren zbóż. :o

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :o


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kiszonki - wolno czy nie wolno?
PostWysłany: Sob Gru 13, 2008 12:04 am 
Offline
Senior Member
Senior Member

Dołączenie: Śro Wrz 03, 2008 10:22 am
Postów: 153
Czy może być woda przegotowana źródlana? Czy musi być destylowana, jeśli tak to dlaczego? Zapadło mi w pamięci jak w szkole na chemii mówiono nam że woda destylowana jest szkodliwa. Następny provlem to skąd wziąść wodę destylowaną... Nie zapleśnieje lub nei zepsuje sie ten sok przez 3 dni tak stojąc i nie mając konserwanta np soli?

Oj przydał by sie jakiś probiotyk bo kefirów osoby z grupą krwi 0 nie mogą pić ale gdzieś tu czytałem i doczytam jeszcze, że więcej korzyści jest jak sie pije niż jeśli nie, no ale znów pozostaje ta kazeina zatruwająca organizm. Wprawdzie jeszcze nie odżywiam sie prawidłowo ale mam nadzieje że nie bawem zacznę, nie mogę sie pozbierać do tego wszystkiego... nie mam za abrdzo też dostępu do żywności odpowiedniej, najpierw zbadam sie porządnie.

_________________
pozdrawiam


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kiszonki - wolno czy nie wolno?
PostWysłany: Sob Gru 13, 2008 6:28 am 
Offline
Member
Member

Dołączenie: Czw Gru 04, 2008 10:13 pm
Postów: 40
Nie ma co sie martwić. Organizm ludzki posiada taka florę bakteryjną (w równowadze) od czasów istnienia,że żadne kultury bakteryjne nie są mu potrzebne,a jeżeli są to sam sobie je wyprodukuje.To naukowcy chcieli wyszukania najlepszych bakterii , dających człowiekowi konkretne korzyści, np. pomoc w leczeniu biegunek. W ten sposób powstały bakterie probiotyczne - specjalne mikroby, które mają korzystny wpływ na zdrowie człowieka. Ich specyficzna cechą jest zdolność do przedostawania się w stanie żywym do jelita grubego, osiedlania się w nim i rozmnażania się. Nie wiem czy wiecie, ale jedzenie pokarmów z kulturami bakteryjnymi nic nie daje zdrowemu (będącemu w równowadze bakteryjnej) człowiekowi. Jedynie jeżeli nastapi zachwianie równowagi w organiźmie w postaci zatrucia, czy zażywania antybiotyków(to zżera nie tylko dobre bakterie, ale i ciała odpornościowe) wówczas można pomóc rganizmowi w odbudowie flory bakteryjnej. Osobiście jednak uważam, że potrafi on to sam sobie zrobić tylko w dłuższym tempie i przy właściwym odżywianiu. Przecież jeszcze kilkadziesiat lat temu nie był znany kefir (było tylko mleko kwaśne), a o jogurtach nie było mowy, a organizm sam sobie dawał radę ze wszystkim. Nasz organizm to najlepiej skonstruowana maszyna, której nikt z naukowców nawet nie odkryje nie mówiąc już o próbie jej skonstruowaniali ( mam na myśli również sferę psychiczną, która potrafi czynić cuda), dlatego pozwólmy mu żyć w zdrowym środowisku. Pozdrawiam :D


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 32 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

Planujesz na urlop? - http://wypoczynek.turystyka.pl/


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum

Szukaj:


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Redakcja serwisu zdrowo.info.pl informuje, że publikowane komentarze są prywatnym opiniami użytkowników forum i nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. | polityka prywatności